Biznes oparty na relacjach – czyli co rozpędzi Twój biznes na starcie

Autokreacja powstała 8 marca – w Dzień Kobiet. Symboliczna data, dlatego doskonale ją pamiętamy. Dwie przyjaciółki postanawiają przenieść swoją relację na wyższy poziom i zacząć wspólnie działać biznesowo. Wystawienie przyjaźni na próbę, a może pomysł na scenariusz filmowy? Po cichu liczymy, że to drugie… Gdyby ktoś na początku naszej znajomości powiedział nam, że w przyszłości będziemy prowadzić wspólnie firmę i będziemy czerpać ogromną przyjemność z naszej pracy, to powiedziałybyśmy: tak, to bardzo możliwe!

Przed Tobą artykuł o tym, co według nas rozkręca biznes na starcie. Co u nas było kluczowe, co się sprawdziło i co zrobiłybyśmy znów, gdybyśmy otworzyły nową firmę. Być może Twoje 3 filary budowania biznesu były lub będą inne, ale jest duże prawdopodobieństwo, że myślimy o tym samym, tylko nieco inaczej to nazywamy.

Daj znać, jak wyglądało to u Ciebie!

PRZYJACIELE

Pierwszy filar, na którym oparłyśmy swój biznes to PRZYJACIELE. Jeśli chcesz zacząć działać, to czemu nie zrobić tego z kimś, kogo doskonale znasz?

Współpraca z przyjaciółmi jest o tyle dobra, że już od początku wiemy jakie są nasze mocne i słabe strony, wiemy jak się ze sobą komunikować, jakie są nasze wartości. Oszczędzamy czas na tzw. “docieranie się”, ponieważ już wiemy jak się ze sobą komunikować. Taka wiedza naprawdę dużo ułatwia, bo większość nieporozumień i konfliktów wynika właśnie ze złej komunikacji.

Jeśli prowadzisz własną firmę, to pewnie zgodzisz się, że na początku trzeba być grafikiem, księgowym, informatykiem, sprzedawcą i managerem w jednym. A co jeśli nie masz o tym zielonego pojęcia? Wtedy najczęściej zlecasz pracę komuś, albo uczysz się wszystkiego sam. Pracując we dwójkę, możemy korzystać z kompetencji własnych, jak i kompetencji partnera. Ktoś może być świetny w tworzeniu strategii, ale beznadziejny w projektowaniu grafik. Za to druga osoba w tej właśnie działce jest niezastąpiona! Efekt? W wyniku synergii, razem osiągamy więcej, niż działając osobno – i to właśnie świetnie się u nas sprawdza.

Większość rzeczy udaje nam się robić na własną rękę – grafiki, materiały wideo, prowadzenie kanałów social media, a nawet stronę internetową Ala postawiła sama (do teraz nie mam pojęcia jak ona to zrobiła!). Jest to dla nas duża oszczędność i czasu i pieniędzy. A to ważne waluty, nie tylko na starcie.

Oczywiście pojawiają się zadania, których nie jesteśmy w stanie same zrobić, bo nie mamy wystarczających umiejętności, lub wiemy, że ktoś zrobi to szybciej lub lepiej. Przykładem jest prowadzenie księgowości, czy fotorelacja z eventów. Zadań zlecanych jest jednak znacznie mniej, niż wykonywanych przez nas.

Motywacja do pracy
Warto wspomnieć też, że pracując z kimś, mamy większą motywację. Łatwiej jest działać, gdy wspólnie ustali się plan, wątpliwości zawsze można przegadać, a w razie trudności – prosić o pomoc. Gdy nasz partner to osoba, którą dobrze znamy, znacznie łatwiej jest się wygadać. Zdarzają się gorsze dni, a wtedy możesz na chwilę się wycofać i odetchnąć. Faktem jest, że prowadząc własną firmę, myślisz o niej 24h na dobę. W spółce zawsze masz ten komfort, że jest jeszcze druga osoba, więc w chwili Twojej nieuwagi, firma nie upadnie.

Regularnie spotykamy się na tzw. spotkaniach statusowych, by sprawdzić, czy idziemy w dobrym kierunku i jakie mamy plany. Już samo spotkanie z drugą osobą sprawia, że przygotowujesz się do niego i myślisz o rozwoju firmy. To motywuje do działania! Bo przecież nie będziemy jedynie patrzeć na siebie przez całe spotkanie 😉 Choć w przypadku tak bliskiej relacji jak przyjaźń, pojawia się ryzyko zbyt częstego schodzenia na tematy prywatne. Nie zawsze łatwo utrzymać dyscyplinę!

Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki
Prowadząc spółkę dzielimy się zyskami, ale też kosztami. Na początku działalności weź pod uwagę, że firma nie generuje jeszcze dużych przychodów, za to może generować spore koszty (oczywiście w zależności od rodzaju działalności). Dzięki temu koszty rozkładają się na dwie osoby, co daje się pozytywnie odczuć. Prace dzielimy między siebie, więc naturalne jest, że robiąc tylko połowę zadań, zarabiać będziesz też połowę.

PARTNERZY

Mówi się, że w biznesie ważne są relacje z klientami. Równie cenne są jednak relacje z partnerami biznesowymi. Zanim udamy się do nowego fryzjera, zazwyczaj prosimy znajomych o polecenie kogoś sprawdzonego, a potem dla pewności sprawdzamy jeszcze opinie w Internecie. Dlatego tak ważne jest, by firmy korzystały z pomocy osób, które dobrze o nich mówią, czyli tzw. ambasadorów marki. Kim są ambasadorzy? Mogą być to znane osoby, pracownicy firmy czy zadowoleni klienci. Tylko skąd na początku działalności ich wziąć? I tu z pomocą przychodzą inne firmy, które kierują się do podobnej do Twojej grupy docelowej.

Przykład? Klient, który zamawia u grafika logo dla swojej firmy, może potrzebować też szkolenia z tego, jak dobrze prezentować siebie i firmę podczas spotkań biznesowych. Ktoś, kto szkoli się z autoprezentacji, może dodatkowo potrzebować stylisty, który pokaże mu, jak się odpowiednio ubrać. Być może będzie potrzebował też usług fotografa, czy specjalisty SEO. Zapewne chętniej skorzysta z usług poleconej firmy, niż znalezionej w Internecie.

Tylko jak pozyskiwać partnerów biznesowych?
Odpowiedź jest prosta – w Internecie, na Facebooku, LinkedIn, Instagramie… Jednym słowem Social Media rządzą. Pewnego dnia, scrollując tablicę FB, zobaczyłam krótki film, w którym ktoś opowiadał o marketingu internetowym. Pomyślałam “świetna energia, podoba mi się ten styl”, 2 minuty później wysłałam do autora filmu wiadomość. Umówiliśmy się na spotkanie na żywo, rozmowa się kleiła i do dziś mocno wspieramy się w działaniach. To wszystko dzieję się naprawdę szybko! Wystarczy zrobić pierwszy krok.
Na początku najlepiej szukać potencjalnych partnerów wśród znajomych. Oni z pewnością będą bardziej skłonni podjąć z Tobą współpracę. Dlaczego? Ponieważ Cię znają, nie jesteś dla nich tzw. firmą – krzak. Gdy Twoja marka stanie się rozpoznawalna, nie będziesz miał trudności w pozyskaniu partnerów wśród innych firm.
Zastanów się, czym zajmują się Twoi znajomi? Czy masz wśród znajomych księgowego, fotografa, projektanta designerskich ubrań, a może właściciela uroczej kawiarni? Z pomocy którego znajomego mógłbyś skorzystać?

Deal with it
Warto też wspomnieć, że na początku możemy nie posiadać dużego kapitału do zagospodarowania, a dzięki dobrym relacjom z innymi firmami, pewne usługi możemy realizować w formie barteru (usługa za usługę), czy w zamian za promocję. Przykład? Nasza nowa identyfikacja wizualna powstała w wyniku wymiany barterowej konsultacji z autoprezentacji i usług grafika. Może jest coś, co mógłbyś zaoferować innej firmie?

ZNAJOMI

Trzecim filarem są znajomi i bliscy. Czasem spotykam się z przekonaniem, by nie angażować znajomych w działania firmy. Szczerze nie wyobrażam sobie, by Autokreacja mogła powstać i działać bez pomocy naszych znajomych. Od samego początku otwarcie mówiłyśmy bliskim o naszych działaniach, prosiłyśmy ich o feedback i wsparcie. Tak… Czasem nawet o “żebrolajki”. Nie ukrywajmy – wsparcie jest bardzo ważne, bo nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Informacje zwrotne są również na wagę złota, dlatego że początkowo ciągle potrzebujesz sprawdzać, jak odbiorcy widzą Twoją firmę, czy docierasz swoimi komunikatami do nich, co mówi się o Tobie “na mieście”. Oczywiście nie chodzi o to, by słuchać wszystkich i zmieniać kierunek działań pod wpływem każdej opinii. Mam na myśli zbieranie różnych wypowiedzi, by mając możliwie pełny obraz, samemu decydować o właściwym kierunku działań.

Niewiele osób o tym wie…
Niewiele osób o tym wie, ale gdy postanowiłyśmy, że zakładamy razem firmę, to nasza koncepcja działania była zupełnie inna, niż obecna. Wtedy nie myślałyśmy o szkoleniach z autoprezentacji! Pomysł był inny, był dobry, potrzeba na rynku również ewidentnie była i jest do tej pory. Uznałyśmy jednak, że nie jest to pomysł dla nas, bo po prostu nie będziemy się dobrze czuć w tym temacie. Decyzja o wspólnym działaniu została jednak podjęta, a poddawanie się nie jest w naszym stylu…

I tu właśnie z pomocą przyszli przyjaciele. Pytałyśmy ich w czym jesteśmy dobre, jakie są nasze mocne strony, co o nas mówią, gdy chcą nas komuś przedstawić. Od początku chciałyśmy budować firmę na naturalnych predyspozycjach, by być sobą i korzystać z własnego potencjału. Jeśli jeszcze nigdy nie pytałeś o to bliskich, zrób to koniecznie! To bardzo ciekawe źródło informacji o tym, jak widzą nas inni.

Angażowanie bliskich w działania firmy, pokazuje też jak radzą sobie z Twoimi sukcesami i porażkami. Czy trwają przy Tobie, czy polecają Cię, czy słuchają, gdy opowiadasz o firmie? A może wspierają tylko do momentu, gdy opowiadasz o trudnych chwilach, a o sukcesach już nie chcą słuchać? Dziękujemy naszym bliskim, że są z nami we wszystkich momentach!

Wnioski?
3 filary na których oparłyśmy swój biznes na starcie to relacje, relacje i jeszcze raz relacje. Jeśli masz fajny pomysł i chcesz go przetestować – znajdź kogoś, z kim się dogadujesz. Spróbujcie razem, nawet jeśli się nie uda, to będziecie mądrzejsi o te błędy, które popełniliście. Pamiętaj o wsparciu partnerów biznesowych, którzy będą ambasadorami Twojej marki oraz o znajomych, którzy na początku będą nakręcać Ci ruch i wspierać.

Nie od razu Rzym zbudowano, a zasad rządzących rynkiem trzeba się nauczyć. Sprawdź jak zaczynali Steve Jobs, Walt Disney, czy Abraham Lincoln, a zobaczysz, że nawet wielcy musieli się wiele nauczyć zanim zaczęli osiągać rezultaty. Jeśli przerasta Cię zastanawianie się jaką formę działalności i opodatkowania wybrać, załóż Inkubator (my działamy przy Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości AIP). Nie jest to rozwiązanie idealne, ale na początek bardzo dobre. Jeśli jesteś ciekawy naszego zdania o takiej formie działalności, napisz do nas, spróbujemy coś podpowiedzieć.
Dbaj również o relację z samym sobą i z Twoim partnerem biznesowym. Pracy jest dużo, nie można się w niej zatracić. My wspólnie działamy już jakiś czas i chwalimy sobie współpracę. Od początku staramy się traktować siebie z szacunkiem i wyrozumiałością. Jesteśmy na podobnym etapie życia, co bardzo ułatwia zrozumienie swoich potrzeb. Czy pojawiają się między nami spięcia i różnice zdań? Aż głupio przyznać, że rzadko. A jeśli się pojawiają to wtedy, gdy mamy za dużo pracy i pojawia się zmęczenie (oprócz Autokreacji, pracujemy też osobno na etacie).

Jak to się zakończy? Tego nie wiemy, ale jedno jest pewne – same nigdy nie nauczyłybyśmy się tak wiele, jak stało się to wspólnie, działając pod projektem Autokreacja. A przecież nie sam cel podróży jest najważniejszy, liczy się też droga. 🙂

To, co kiedy wyruszasz w podróż? 🙂

Gdyby ktoś na początku naszej znajomości powiedział nam, że w przyszłości będziemy prowadzić wspólnie firmę i będziemy czerpać ogromną przyjemność z naszej pracy, to powiedziałybyśmy: tak, to bardzo możliwe!

Marlena, Autokreacja
2018-07-30T12:39:07+00:00

Leave A Comment