Nie masz dobrego gustu? Nic nie szkodzi, czyli jak się ubierać, by czuć się swobodnie i być dobrze odbieranym!

Przed Tobą spotkanie, na którym chcesz dobrze wypaść. Rozmowa z klientem, zebranie w pracy lub po prostu rodzinny obiad z przyszłą teściową. Miejsce spotkania i plan wydarzeń gotowy, wiesz też co chcesz powiedzieć. Do odhaczenia został już tylko jeden punkt i nagle… serce zaczyna bić szybciej, bo przecież znowu NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ!

Jak świadomie dobierać swoją garderobę, nawet jeśli nie interesujesz się modą?

Nie każdy z nas został obdarzony świetnym wyczuciem stylu czy klasą niczym Coco Chanel. Zdarzyło Ci się założyć rzeczy, które zupełnie do siebie nie pasowały? Albo kupić spodnie, które Ci się podobały i dodatkowo dobrze leżały, ale po powrocie do domu okazywało się, że żadna koszulka do nich nie pasuje? Swoją drogą ciekawe, czy był to wystarczający powód, by oddać nietrafiony zakup, czy jednak odwiesiłeś go w szafie, uznając, że niedługo dokupisz do nich górę… 🙂

Zastanów się krótko w jakich sytuacjach się prezentujesz i czy to miejsce ma swój określony dress code? Czy w Twojej szafie brakuje ubrań do pracy, w której obowiązuje formalny strój czy może dozwolony jest styl casual (codzienny, swobodny), dzięki czemu nie musisz kupować dodatkowych eleganckich rzeczy? Chwila dla Ciebie.

Jeśli moda nie jest Twoją pasją, a na myśl o mierzeniu ubrań robi Ci się gorąco – podejdź do sprawy spokojnie. Pamiętaj przy tym, że dobrze skrojony garnitur, czy odpowiednia sukienka powiedzą Twojemu rozmówcy więcej, niż może Ci się wydawać. To jak jesteś ubrany, ma bezpośredni wpływ na to, jak inni Cię odbierają. Jeśli jesteś zadbany – Twój rozmówca postrzega Cię jako osobę zorganizowaną, dokładną, być może dbającą o szczegóły. Analogicznie, jeśli masz na sobie pomiętą koszulę lub plamę na spodniach, oznacza to, że spieszyłeś się, być może źle zarządzasz sobą w czasie lub jesteś chaotyczny.

Jeśli chcesz wzbudzać większy szacunek i zaufanie, odpowiedni ubiór jest do tego dobrym narzędziem.

Klient, przełożony czy chociażby teściowa – każdy z nim ma w swojej głowie pewne wyobrażenie tego, jak powinieneś wyglądać. Jest to uzależnione m.in. od roli jaką przyjmujesz – sprzedawcy, pracownika, przyszłej synowej/zięcia.

Patrzymy na innych przez pryzmat stereotypów, które pomagają nam poukładać sobie rzeczywistość. Widząc młodą dziewczynę w wytartych dżinsach, z okularami na głowie i rozjaśnionymi końcówkami, najprawdopodobniej uznasz, że to studentka. Jeśli natomiast miniesz mężczyznę w garniturze, w jednej ręce trzymającego aktówkę, a w drugiej komórkę, możesz przypuszczać, że to biznesmen. To przeczucie jest dla Ciebie szybką wskazówką, w jaki sposób powinieneś komunikować się z daną osobą, jak zachowywać się wobec niej, czy jak tłumaczyć jej zachowania.

To jak się ubierasz, pokazuje innym jakim jesteś człowiekiem, ale również Ty sam łączysz konkretne ubrania z daną rolą społeczną i zachowaniem. Pamiętasz jak nie mogłeś się zabrać do pracy, siedząc w łóżku w piżamie? Twój umysł był wtedy nastawiony na relaks, w końcu zawsze w piżamie odpoczywasz. W takiej sytuacji, wystarczy założyć codzienne ubrania i od razu łatwiej jest wziąć się w garść!

Określ swój styl ubioru!

Nie szata zdobi człowieka, jednak przez pryzmat przysłowiowej szaty jesteśmy oceniani. Poniżej znajdziesz pytania, dzięki którym określisz swój styl ubioru.

             1. Jak chcesz być odbierany? Wypisz 3-5 określeń (np. jako osoba elegancka, przedsiębiorcza, nowoczesna)

             2. Jakie ubrania powinna nosić osoba, byś uznał, że posiada właśnie te cechy?

             3. Otwórz swoją szafę. Wyciągnij konkretne rzeczy, wpisujące się w wizerunek, który chcesz prezentować.
Stwórz kompletną garderobę, począwszy od butów, poprzez ubrania, kończąc na dodatkach.

Udało się? Jeśli tak – świetnie. Jeśli natomiast nie znalazłeś w szafie odpowiednich ubrań, zaplanuj w najbliższym czasie wypad na zakupy, mając jednak na uwadze co i gdzie chcesz kupić, by nie przepaść w galerii na dobre… 🙂

Jak widzisz dobry wygląd nie musi być okupiony dużym kosztem. Punktem wyjścia jest uświadomienie sobie tego, jak chcesz wyglądać, w jakich okolicznościach się prezentujesz i jak powinna wyglądać osoba w tej konkretnej sytuacji społecznej. Jeśli przemyślisz jakie wrażenie, chcesz wywołać, a więc jaki cel osiągnąć – łatwiej będzie Ci dobrać odpowiednie ubrania.

Markowe, porządne buty mogą świadczyć o tym, że cenisz jakość, nie tylko w doborze ubrań, ale w ogóle. Elegancka koszula wskazuje, że masz aspirację, by zajmować wysokie stanowiska, jesteś osobą ambitną – tu zadaj sobie pytanie, czy faktycznie tak jest? Jeśli chcesz być odbierany jako pracownik dobrze wykonujący swoją pracę, jednak nie wybijający się jako potencjalny lider, wtedy elegancka koszula sprawi, że będziesz się czuł nieswojo, a żarty kolegów tylko wytrącą Cię z rytmu.

Powyższe ćwiczenie, tak jak i Twój ubiór, są narzędziami, które mają Ci służyć. Anna Dello Russo, konsultantka kreatywna japońskiego wydania Vogue powiedziała: “Jeśli czujesz się zbyt wygodnie, w tym co masz na sobie, to znaczy, że źle wyglądasz”. Co o tym myślisz? Ja zupełnie się z tym nie zgadzam! Bardzo cenię sobie wygodę i mimo, że zależy mi na tym, by wyglądać elegancko, to podchodzę do sprawy praktycznie, bo równie mocno cenię sobie własny komfort.

Zazwyczaj wychodzę z domu na 12 godzin. Pracuję 8 godzin przy komputerze w pozycji siedzącej, potem biegnę na jedno, czasem i drugie spotkanie, aż w końcu do domu wracam późnym wieczorem. Wolę produktywnie wykorzystać spotkania, niż myśleć tylko o tym, by ściągnąć z siebie niewygodne buty czy przyciasne spodnie. Dlatego dla mnie idealnym wyborem jest styl smart casual, czyli luz kontrolowany, inaczej zwany sportową elegancją. Co właściwie ubieram? Łączę T-shirty i marynarki; zakładam luźne spodnie w eleganckich kolorach (grafit, granat); bawełniane koszule; sportowe buty lub wygodne baleriny – ubrania, dzięki którym czuję się swobodnie, ale i elegancko.

A Ty? Już wiesz w co się jutro ubierzesz? 😉

Dla mnie idealnym wyborem jest styl smart casual, czyli luz kontrolowany, inaczej zwany sportową elegancją.

Marlena, Autokreacja
2018-05-07T21:57:37+00:00

Leave A Comment