Kochamy wpadki. Scrollując Facebooka, z nadzieją ich wypatrujemy. Liczymy, że uda nam się przyłapać znane i lubiane marki na potknięciu i znów wyjdzie, że za niedoścignionym ideałem stoi cały sztab specjalistów, którzy pracują na ten sukces. Agencje marketingowe też to wiedzą i wykorzystują. Stąd też ten artykuł – o zmianie zdjęcia profilowego KFC oraz o tym, czego dziś poszukujemy w sieci.

Pamiętasz zmianę zdjęcia profilowego KFC? 6 stycznia 2020 w miejscu standardowego loga KFC, pojawiło się czarno-białe zdjęcie młodego chłopaka w kapturze. Nic co kojarzyłoby się z chrupiącymi kawałkami kurczaka. Sieć zawrzała – czy to wpadka czy zaplanowana akcja? Może atak hakerów na konto? Jedno było pewne, niemal z popcornem w rękach obserwowaliśmy przebieg zdarzeń. Post miał ogromne zasięgi i znacznie więcej reakcji, niż dotychczasowe wpisy. Marka zyskała naszą uwagę i była na językach. A od języka przez żołądek do serca…

Co wydarzyło się później?

Po kilku godzinach nastąpiło pozorne rozwiązanie akcji – marka opublikowała post z wytłumaczeniem. Chłopcem ze zdjęcia był Borys, który rok wcześniej sam ustawił kubełek KFC na swoim zdjęciu profilowym na Facebooku. Firma KFC za taki przejaw sympatii do marki, postanowiła odwdzięczyć się w ten sam sposób. To wytłumaczenie jednak nie przekonało wszystkich. Dalszym spekulacjom nie było końca…

  • Świetny pomysł na darmową reklamę dla KFC!
  • To kolejna akcja typu: “Nie ważne co mówią, byle mówili”
  • Słabe wytłumaczenie… Z pewnością ktoś wkradł się na ich konto!

Sami twórcy kampani marketingowej wypowiadają się, że akcja była zaplanowana. Miał być to jeden z kroków w ramach strategii stworzonej w nurcie marketing advocacy, czyli promowania marki poprzez jej klientów. Prawdopodobnie mówią prawdę, prawdopodobnie… W grę przypuszczeń możemy grać bez końca. 

Ludzka twarz marki

Co jakiś czas w sieci wypływają kolejne przykłady “dziwnych” działań marek, które przykuwają uwagę konsumentów i stają się viralami. A więc reklamami, które jak wirus rozprzestrzeniają się w zawrotnym tempie – przekazujemy je dalej, udostępniamy znajomym, wysyłamy, rozmawiamy o nich. W ostatnim czasie naszą uwagę szczególnie przykuwają akcje, w których dopatrujemy się ludzkiej twarzy marki.

A że człowiek bywa istotą omylną, to wszelkie wpadki, fakapy i potknięcia interesują nas najbardziej. Ze wszystkich sił chcemy dostrzec, że za fasadą wielkiej firmy, stoją ludzie. Pracownicy, którzy się pomylili lub nie dopatrzyli czegoś.

Przesyt ideałów

Już od jakiegoś czasu wiemy, że w Social Mediach wszyscy są idealni i powoli zaczyna nas to męczyć. Szukamy marek, które mówią do nas normalnym językiem. Stąd też fenomen Janiny Bąk, znana w sieci jako Janina Daily, która dużą sławę zdobyła nie dlatego, że zajmuje się statystyką, ale dlatego, że zajmuje się statystyką, a przy okazji opisuje w sieci swoje życie “takim jakie jest”. Jej wpisy, w których nie brakuje poczucia humoru, mają ogromną poczytność. Janina idzie o krok dalej i nie boi się, że utraci profesjonalizm w oczach odbiorców, organizując transmisje na żywo, często z kosmicznej wręcz tematyki, np. jak zbudować wiatrak z mortadeli czy koszyk z kabanosów. Jednak nie o kosmiczne pomysły tu chodzi… Rzecz w tym, że Janina jest zabawna i normalna. I właśnie ta “normalność” najbardziej nas przyciąga.

O tym jak bardzo pragniemy doszukiwać się prawdy, pokazała też ostatnia wpadka z historią postów na Facebooku. Przez kilka godzin można było sprawdzić, kto jest autorem wpisów na danym fanpage’u. Dzięki temu w mgnieniu oka dowiedzieliśmy się, kto publikuje z profilu dotąd anonimowego artysty Banksy’ego czy młodej aktywistki ekologicznej Grety Thunberg. Nas najbardziej rozśmieszyło, że profil „Jestem zołzą” prowadzi… trzech mężczyzn 🙂 Informacja o błędzie na Facebooku stała się oczywiście viralem. Każdy chciał dociec prawdy i sprawdzić, kto stoi za komunikacją znanych i dużych marek, które dotąd były niedoścignione w swoim ideale.

Mówmy ludzkim głosem

Budując swoją markę, pamiętaj, by mówić ludzkim głosem. Pisz tak, żebyś sam chciał to czytać. Nikt nie lubi nadęcia czy oficjalnej komunikacji. Dlatego, jeśli to możliwe, unikaj pustych słów i ogólników. Pokazuj siebie w pracy, swoje przemyślenia i to, co u Ciebie. Czy tak właśnie wygląda Twoja dotychczasowa aktywność w sieci? Bądź dostępny dla innych, udzielaj się w komentarzach, rozmawiaj. Uważaj, by nie schować się za fasadą marki.

Przypadek KFC pokazuje nam potrzebę pokazania, że za marką stoją ludzie. Ludzie omylni, choć nawet nie ta omylność jest kluczem. Chcemy rozmawiać z człowiekiem i poznawać go ze wszystkimi jego wadami, ale też zaletami. Zalety też są świetne i warto o nich mówić. Do zapamiętania na dziś: tworząc własną komunikację w sieci, czy prowadząc Social Media innej marki, pamiętaj, by pokazać się od ludzkiej strony i tworzyć dialog z odbiorcami, bo po drugiej stronie też spotykasz się z człowiekiem, nie tylko konsumentem.

? Stworzyłyśmy kurs online, który przygotuje Cię do tworzenia profesjonalnych i nowoczesnych prezentacji! Przeprowadzimy Cię krok po kroku przez proces tworzenia prezentacji. Efektem kursu będzie Twoje gotowe wystąpienie. Dowiedź się więcej: https://kursy.autokreacja.net

Ze wszystkich sił chcemy dostrzec, że za fasadą wielkiej firmy, stoją ludzie.

Marlena, Autokreacja
Marlena Momot Certyfikowany Trener Autokreacja